Sobota, 5 września 2015
Kategoria nietyrka, wycieczki dalsze, zamki
Nowy Wiśnicz, Dobczyce
Może wyjątkowo napiszę parę słów. Plan był by ruszać o 5 ale morale o 4:30 miałem zbyt słabe i przesunąłem wszystko o godzinę. Nie było zatem już tak ciemno ale za to zimno jak fiks (9 stopni). Najpierw kierunek Nowy Wiśnicz przez Niepołomice. Cztery lata się wybierałem zobaczyć tamtejszy zamek (oczywiście o tej porze dnia zamknięty).
Tak więc za Puszczą Niepołomicką po przecięciu krajowej czwórki zaczyna się pofałdowany teren. Robię krótki postój na regulacje siodełka i poluzowania zatrzasków w pedałach.
Potem przystanek dopiero w Wiśniczu: zjadam banana, całuję klamkę zamku i dalej w drogę (i tak nie miałbym czasu zwiedzać ale wejściem na dziedziniec to bym nie pogardził). Następnie odcinek do Dobczyc, ładne widoki na Pogórze Wielickie, dobre drogi, mały ruch. Cieszę się gdy są podjazdy bo jest mi cieplej, na zjazdach marznę i nadziwić się nie mogę jakie lipne są hamulce w szosie. W Dobczycach kręcę się aby rzucić okiem na tamę i zrekonstruowane mury. Zapominam za to, że tam też mają zamek! Jeszcze wypijam kawkę i w drogę do domu.Wracam przez zakorkowaną Wieliczkę i Płaszów w Krakowie, gdzie odbijam oglądnąć nową estakadę tramwajowo-rowerową. I kuniec.
Pod zamkiem w Nowym Wiśniczu
Pogórze Wielickie
Tama i elektrownia wodna w Dobczycach
Mury w Dobczycach
..i zalew. Też w Dobczycach
Brutto 6 godzin
kadencja 81
Na śniadanie 3 połówki kajzerki z miodem, kawa i banan.
W trasie banan, kanapka, dwa batoniki ryżowe Optonia, 1,5 litra domowego izotonika, kawa.
Wpadło 5 nowych gmin: Dobczyce, Nowy Wiśnicz, Łapanów i jeszcze jakieś których nie pamietam i nie chce mi sie sprawdzac.
- DST 135.00km
- Czas 05:31
- VAVG 24.47km/h
- VMAX 58.00km/h
- Temperatura 13.0°C
- HRmax 177 ( 92%)
- HRavg 132 ( 69%)
- Kalorie 2000kcal
- Podjazdy 1200m
- Sprzęt Triban 520
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!